209. Najcenniejsze książki

209. Najcenniejsze książki

Zaczynam rozumieć pamiętne słowa Umberto Eco, wedle których “najcenniejsze książki to te, których jeszcze nie przeczytaliśmy”. To dlatego przez lata budował wielką bibliotekę na własny użytek, zresztą podobnie jak Octavio Paz, Alberto Manguel czy dziesiątki innych autorów. Bowiem to, co przeczytaliśmy, stanowi jedynie punkt wyjścia do kolejnych lektur, swoistą instrukcję obsługi do pomyślunku pisarskiego. Z czasem, który obejmuje nieraz całe dekady, uczymy się interpretować to, co autor miał na myśli, i zaczynamy się domyślać, co stoi za jego słowami i jaki kierunek nimi wytycza. 

Dopiero wówczas, gdy jako czytelnicy wspięliśmy się już na wyżyny naszych kognitywnych możliwości, zaczynamy dostrzegać na horyzoncie te wszystkie książki, które wydawały się dla nas za trudne, które sprawiały wrażenie niedostępnych, zbyt zagmatwanych i tajemniczych,  które zalegały na naszych półkach w oczekiwaniu na ten moment, gdy powiemy – tak, nadszedł ten czas, by zmierzyć się z tym, co nas blokowało, co nas powstrzymywało przed zapuszczeniem się w rejony zupełnie dla nas obce. 

Osobiście buduję swoją biblioteczkę w ten sam sposób, bo nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie właściwy czas na książki będące odległą kontynuacją, uzupełnieniem i być może nawet wyjaśnieniem dzisiejszych lektur.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *