549. Zrywami

549. Zrywami

Piszę zrywami, bo natura rzeczy odsłania się przede mną stopniowo, w najmniej spodziewanych momentach, a gdy już się odsłoni, łapczywie ją chwytam słowami, żeby zatrzymać chociaż jej cząstkę, a pisanie wydaje się najlepszą możliwą siecią, a im gęstsza sieć, tym więcej słów udaje mi się pochwycić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *