577. Zrozumienie

577. Zrozumienie

To wszechogarniające, przychodzące falami, niepokojące i tajemnicze uczucie, że nic nie rozumiem z otaczającego mnie świata, dodaje mi siły, sprawia, że chcę go więcej i więcej, bo gdybym zrozumiał, moje pisanie byłoby tylko reportażem z wieczności, esejem o wszechwiedzy, a to już nie byłoby w żaden sposób interesujące czy inspirujące, dlatego znów powtarzam sobie, że nic nie rozumiem, bo z tym postanowieniem łatwiej mi czytać filozofów i poetów, tych, którym rzekomo najbliżej do zrozumienia materii rzeczywistości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *