W rankingu osób zawodowo zajmujących się układaniem rankingów awansowałem do roli pisarza, który pnie się w rankingach; schlebia mi to, a zarazem zniechęca, bo jak dotąd nie odnalazłem siebie w żadnym rankingu, nawet w drugim tysiącu siebie nie dostrzegłem, może pomyliłem epoki, pocieszam się, może piszę w innym czasie, w innym porządku, kiedy to obecne czasy były jeszcze mrzonką, czymś nie do pomyślenia, epoką znaną tylko z przepowiedni, z opisów wiarygodnych wyroczni i mniej wiarygodnych snów, którymi karmiono tych, którzy tęsknili za utraconą przyszłością.

Dodaj komentarz