412. Przesmyk

412. Przesmyk

To całe pisanie jest jednym wielkim eksperymentem na sobie samym, na materii ludzkiej, z ideą pisarza w tle. Najtrudniej jest, gdy chce się pisać przy dużym zmęczeniu, po całym dniu, a przed całą nocą; jak się zmieścić z dobrą frazą w tak wąskim przesmyku czasowym, nawet nie wiadomo kiedy minuty ulatują w ciemność, zimową porą, przy otwartym oknie, z widokiem na nieregularny horyzont miasta.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *