486. Labirynt

486. Labirynt

Zdarzają się książki, które zostały jakby dla nas napisane, na specjalne życzenie, które nigdy nie padło z naszych ust, ale zostało wysłuchane daleko gdzieś, przez życzliwą nam duszę, i która to napisała dla nas traktat, albo esej, albo powieść, które trzymają nas za serce, wzmacniają odporność na noce i dnie, i na koniec służą jako wyjaśnienie, jako droga powrotna z labiryntu, w którym ponoć nie można się zgubić, ale z którego też ponoć nie ma wyjścia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *