359. Historia zaczynana na nowo

359. Historia zaczynana na nowo

Socmodernizm w architekturze: piękno w brzydocie. Projekty fantasmagoryczne, zrealizowane czy nie, wywołują zachwyt i przerażenie. Strzeliste budowle, zaprzeczające prawom fizyki, zdają się symbolizować potęgę ludzkiej wyobraźni, ale tej, co to odeszła bezpowrotnie wraz z końcem poprzedniego stulecia. 

Zdjęcia z lat 60. i 70. XX wieku przywołują reminiscencje, niektóre z prezentowanych tu budynków znało się od podszewki, jak choćby brutalistyczny Dworzec Kolejowy w Katowicach. Obrazy, fotografie, projekty, na których widać efekty poszukiwań niedościgłej symetrii, barwne sny architektów i proste formy zamienione w labirynt ornamentów. 

A wysoko nad nimi, niczym sztuka osobna, rzędy słów, dopełniające te socmodernistyczne wizualizacje, jakby bez opisów i cytatów brakowało czegoś najważniejszego, jakby obraz domagał się obowiązkowej interpretacji. “Każde miasto jest nowym zapoczątkowaniem świata”, czytam słowa Eliadego, i przypominam sobie, że każdy mit jest “historią zaczynaną na nowo”, i przypominam sobie, że czytam właśnie eseje zatytułowane “Frankenstein: mit i filozofia”, i uświadamiam sobie, ile tu wspólnej przestrzeni na styku literatury, architektury i nieokiełznanej, momentami groźnej, ale i zachwycającej wyobraźni.

W nawiązaniu do wystawy: Socmodernizm: Architektura w Europie Środkowej czasu zimnej wojny, wystawa w MCK, Kraków, Rynek 25, 3.10-2024-19.01.2025

Źródło cytatu: Frankenstein: mit i filozofia, Jean-Jacques Lecercle, Evviva L’Arte, 2022, przekład Piotr Herbich, s. 7

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *