Jeśli literatura jest wiecznym powtórzeniem, dlaczego nie doczekaliśmy się drugiego Prousta, drugiego Manna, drugiego Becketta? Bodajże dlatego, że i oni nie byli pierwszymi, oni także powtarzali to, co zostało napisane wieki wcześniej, tylko nikt się nie zorientował, że to, co ongiś teraźniejsze, stanie się w przyszłości łupem epigonów, którzy nie dość, że przywłaszczą sobie całą historię literatury, to jeszcze będę czuli się na tyle bezkarni, że będą pisać nową literaturę pod własnym imieniem i nazwiskiem.

Dodaj komentarz