W życiu każdego pisarza nadchodzi taki czas, gdy zapisując kolejne arkusze papieru, nagle zastyga zamyślony, i oczu oderwać nie może od własnoręcznie skomponowanego tekstu, uzmysłowiwszy sobie, że w tej samej chwili, ale w odległej przyszłości, ten tekst jest czytany przez inną parę oczu, które być może widzą coś, co mu umyka, co nie daje się pochwycić za pomocą współczesności, ale z pomocą czasu przyszłego dokonanego już tak.

Dodaj komentarz