277. Fikcja totalna

277. Fikcja totalna

To zaledwie początek. Szymborska udzielająca wywiadu na temat noblistki z 2024 roku, Einstein czy Newton prowadzący wykłady z fizyki, ChatGPT piszący opowiadania i powieści na poziomie ludzkim, albo choćby technologia deepfake. W świecie nadmiaru i przebodźcowania będzie w coraz szybszym tempie przybywało sztucznych wytworów kultury, wobec czego przyszłe pokolenia będą miały problem z odróżnieniem tego, co stworzył samodzielnie człowiek, a co algorytmy na ludzkie podobieństwo. Słuchając wywiadu fikcyjnej dziennikarki, niejakiej Emilii Nowak,  z nieżyjącą od dwunastu lat Szymborską odnoszę wrażenie, że został przekroczony pewien próg wrażliwości i etyki. 

Za kilkanaście lat ktoś powie, że ten wywiad oznaczał koniec epoki człowieka w polskich mediach, tak jak Szczepkowska obwieściła niegdyś koniec komunizmu. Nic już nie będzie takie samo: każde nowe nazwisko w branży pisarskiej, dziennikarskiej czy medialnej może okazać się ukrytym botem, skrzętnie skrywanym algorytmem o fałszywej tożsamości. Natomiast my –  czytelnicy, słuchacze i widzowie – będziemy żyć w coraz większej fikcji, niczym bohaterowie jakieś sagi czy serialu. 

Nie znaczy to, że nie żyjemy już w fikcji, niekiedy wręcz celowo w nią uciekamy, oddając się choćby lekturze. Chodzi o to, że w pewnym momencie fikcja stanie się tak wszechobecna, że autentyczność zyska posmak muzealności: będzie eksponatem w galerii artefaktów pozostałych po zanikającej ludzkości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *