Teoria wieloświatów w fizyce brzmi jak czysta fantastyka. Ale w humanistyce już nie. Jeśliby wyobrazić sobie istnienie wszechświata wewnątrz innego wszechświata, to trudno o lepszy przykład niż wydawnictwo książkowe. Publikowanie przecież każdej jednej książki to wykreowanie bańki, obcego bąbla w naszym znajomym świecie. Bąbla, używając rzecz jasna terminologii fizycznej, w którym załamują się znane nam prawa fizyki, a dwa wszechświaty lub ich większa liczba mogą koegzystować obok siebie jak gdyby nic. Niczym czytelnik w sąsiedztwie innego czytelnika: czytają tę samą książkę, a nie wiedzą o sobie nawzajem nic, jakby w ogóle nie istnieli.
.
.
W nawiązaniu do: Hiperprzestrzeń. Wszechświaty równoległe, pętle czasowe i dziesiąty wymiar, Michio Kaku, Prószyński i S-ka, 1999

Dodaj komentarz