Najlepsze, co mogło mi się przydarzyć, to świadomość istnienia moich ograniczeń, i literackich, i kognitywnych, i światopoglądowych, i duchowych, i tysięcy innych; nie wiem tylko, gdzie leżą ich granice, i gdy je nieopatrznie przekraczam, rośnie moja świadomość istnienia moich ograniczeń, a że dzieje się to niepostrzeżenie, nie zauważam nawet, że przekroczyłem kolejną granicę, której nie byłem nawet świadomy.

Dodaj komentarz